Post napisany jakiś czas temu miał nie trafić do publikacji. Zmieniłam jednak zdanie i go publikuję. Na fotki proszę patrzeć z przymrużeniem...

Tribal Texture Liquid Sand Nail Polish Set #10

By | 9/10/2013 19 comments
Post napisany jakiś czas temu miał nie trafić do publikacji. Zmieniłam jednak zdanie i go publikuję. Na fotki proszę patrzeć z przymrużeniem oka, bo są dość kiepskie.
Piaski zakupiłam tylko dlatego, że były w bardzo przystępnej cenie 3,99$ czyli ok. 12,80zł za komplet 4 lakierów o pojemności 6ml. Nie mogłam nie skorzystać z takiej okazji i zamówiłam 2 komplety. Teraz tego żałuję :/



Lakiery przyszły zapakowane w kartonowe pudełeczko z okienkiem. W środku na plastikowej 'obudowie' ułożone były 4 piaski oraz okrągłe pudełeczko z płatkami nasączonymi zmywaczem. Wszystko prezentowało się naprawdę ładnie.


Na pierwszy front poszedł zmywacz w płatkach (36szt.). Spisał się świetnie i już na stałe zagościł w mojej torebce. Nigdy więcej rozlanego zmywacza! Płatki ładnie pachną i zmywają lakier bez większych problemów. Niesamowicie nawilżają też dłonie, palce są aż całe tłuste po ich użyciu. Niektórym to może przeszkadzać, bo na pewno nie można po ich użyciu od razu pomalować paznokci.  Mi to jednak nie przeszkadza, bo tak jak już mówiłam trzymam je w torebce na wyjątkowe sytuacje. Poza tym, lepiej żeby zmywacz natłuszczał paznokcie niż je przesuszał :)


Lakiery nie posiadają żadnych numerków oraz nazw. Jedynie całe zestawy są oznaczone numerami. Lakiery z zestawu #10 można podzielić na 2 rodzaje: gruboziarniste i ciastolina z Play-Doh


Czerwony najbardziej przypadł Mi do gustu. Piękna czerwień z dodatkiem drobnego opalizującego na pomarańczowo (stare złoto) brokatu. Ładnie prezentował się na paznokciach. Podobała Mi się jego struktura. Krycie 2 warstwy. Wysechł w całkiem niezłym tempie.


Niebieski, a w sumie granat z dodatkiem nieco większego srebrnego brokatu. Brokat ten, jest jakby holograficzny  mieni się całym spektrum barw. Po wyschnięciu, nie wyglądał już tak ładnie jak czerwony. Wolała bym go bardziej gdyby nie miał tych dużych brokatowych drobinek. Krycie 2 warstwy (na fotkach nie wiem czemu zrobiłam 1). Wysechł w dobrym tempie i był ładnie chropowaty.


Miętowy najbardziej mnie rozczarował. To ze względu na niego zamówiłam ten zestaw, a tu takie rozczarowanie. Miętowa baza z zielonym brokatem nie zasycha nigdy. Do krycia potrzebował 3 warstw. Mimo faktu nakładania ich w dość dużym odstępie czasu, wciąż pozostawał plastyczny. Krótko po zrobieniu zdjęć zdrapałam go z paznokci. Tak mimowolnie zaczęłam skubać, a raczej ścierać go z paznokcia, bo kompletnie nie trzymał się płytki.


Jasny róż z drobnym różowym brokatem zachowywał się identycznie jak mięta. Nie chciały schnąć na paznokciach. Miałam taką plastyczną maź, która wcale nie przypominała piasku. Kojarzyła mi się bardziej z taką brokatową ciastoliną z Play-Doh. Spotkał go taki sam los jak mięte.

Aha bym zapomniał róż z miętą miały konsystencje gluta, sorry ale nie wiem jak to inaczej określić.

Podsumowując. Najbardziej jestem zadowolona z wacików! Lakiery no cóż .. czerwieni z niebieskim jeszcze kiedyś użyję, ale mięta z różem raczej już nie zagości na mych paznokciach. Po przetestowaniu tego zestawu trochę boje się nawet ruszać ten drugi. Zwłaszcza, że sama struktura piasku na paznokciach jakoś nie bardzo mnie urzekła.

Jeśli jednak ktoś z was ma ochotę zakupić sobie taki zestaw, to znajdziecie go na BornPrettyStore dokładnie <TUTAJ> Używając kodu CLL91 otrzymacie 10% zniżki, wysyłka darmowa. Obecnie zestaw kosztuje 4,99$ więc bardziej zachęcam do wypróbowania samych płatków zmywających, które również można znaleźć w sklepie. Te <TUTAJ> powinny działać tak samo jak te w zestawie :)

Pozdrawiam
Mroofa
Nowszy post Starszy post Strona główna

19 komentarzy:

  1. Szkoda, że te dwa takie rozczarowanie. Najładniejsze kolory w sumie.
    Płatki wyglądają ciekawie, może kiedyś skuszę się, gdy będę wybierała się na jakiś wyjazd:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkie są śliczne ale czerwony i różowy podobają mi się szczególnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. a taka ładna ta miętka, chlip ;(

    OdpowiedzUsuń
  4. szkoda tej mięty :/ ale za to czerwień jest idealna ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie czerwony jest wspaniały!

    OdpowiedzUsuń
  6. Kupilam identyczny set i mam jednak troche odmienne zdanie na ich temat. Co do schniecia fakt lovely baltic sand schnie zdecydowanie szybciej ale w wypadku tych 4 malenstw uzycie wysuszacza w spreju essence zalatwilo od razu sprawe. Niebieski i czerwony po wyschnieciu mialy identyczna fakture jak lovely. Rozowy i zielony mialy mniej wyrazista fakturke ale byla. Zaden z nich konsystencja nie przypominal gluta. Jak na ta cene ja jestem z nich zadowolona. Nie zeby byly to jakies cuda, bo fakt lovely czerwony piasek jest jakosciowo lepszy ale te spelniaja moje oczekiwania wzgledem piaskow :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie miałam piasków z Lovely więc nie wypowiadam się na temat ich podobieństwa. Mam wysuszacz z Sensique w spreju to może jednak dam jeszcze jedną szanse mięcie z różem. Jednak nie zmienia to faktu, że ja jestem zawiedziona.

      Usuń
  7. Sama dla tej mięty kupiłabym ten zestaw, ale skoro nie warto, to szkoda. Czasami ciężko jest coś kupic tak w ciemno, bo fajnie się zapowiadało, a trafiła się klapa. A przynajmniej z płatków jestes zadowolona. ;)

    Pozdrawiam,
    Klaudyna

    OdpowiedzUsuń
  8. szkoda, że taki zonk...ja się czaję na miętkę z Pierre Rene, niestety nie mogę jej uchodzić, tymczasem leci do mnie zamówienie z BPS :D

    OdpowiedzUsuń
  9. szkoda, że dwa (wg mnie te lepsze) kolory takie bubelki :(
    a cena przyjemna.. ale jednak, nie zdecyduję się :(

    OdpowiedzUsuń
  10. mo najbardziej podoba się mięta i niebieski.. szkoda, że część taka problemowa...

    OdpowiedzUsuń
  11. cudne kolorki :)szkoda ze taki feler maja :(

    OdpowiedzUsuń
  12. wszystkie piękne :) szkoda ,że takie problemowe

    OdpowiedzUsuń
  13. Uff dobrze, że jednak ich nie wzięłam!

    OdpowiedzUsuń
  14. super te lakierki podobaja mi sie

    OdpowiedzUsuń
  15. rzeczywiście są nieciekawe. właśnie mam ten miętowy, ale również mnie rozczarował ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uff nie tylko mnie zawiodła mięta. Jedna dziewczyna w komentarzach pisała, że jest całkiem fajna i ma dobrą konsystencję... Już myślałam, że dostałam wadliwy egzemplarz albo ze mną coś nie tak i się czepiam :)

      Usuń
  16. Blue wygląda bardzo fajnie! Szkoda, że mięta ma taką marną jakość, bo ogromnie mi się spodobała :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie się piaski podobają, ale bez świecidełek.

    OdpowiedzUsuń

Wszystkie komentarze z linkami służące reklamie bloga, będą usuwane!
Za wszystkie inne serdecznie dziękuję :*